1942–1943, Wola Suchożebrska, powiat Siedlce, Polska.
Niemiecki obóz dla jeńców radzieckich, ciała zmarłych z głodu przygotowane do wywiezienia na cmentarz.
Fot. NN, udostępnił Jerzy Fabisiewicz, zbiory Ośrodka KARTA
Niemiecka selekcja pamięci
Polecamy artykuł Petera Jahna „Lekcja selekcji”, który przeczytać można na stronach tygodnika „Forum”.
Zdaniem autora, w niemieckiej pamięci zbiorowej wykształcił się model pamięci o ofiarach, który pomija istotne historyczne aspekty nazistowskiego ludobójstwa. Można by jeszcze zrozumieć zwyczajowe, skrótowe sprowadzanie w mediach idei tego dnia do pamięci o Holocauście. Żydzi - uznawani przez nazistów za źródło wszelkiego zła - znaleźli się bowiem w epicentrum nazistowskiej polityki zagłady. Ograniczenie Dnia Pamięci do tej grupy wydaje się też zrozumiałe, gdy weźmie się pod uwagę, jakie kategorie ofiar wspomina się przy tej okazji. „Co roku w Dniu Pamięci Ofiar Nazizmu myślimy o milionach zamordowanych Żydówek i Żydów, ale także o innych ofiarach niemieckiego narodowego socjalizmu: o ofiarach eutanazji, Sinti i Romach, komunistach, socjaldemokratach, związkowcach, homoseksualistach i chrześcijanach". Powyższa charakterystyka (modelowo sformułowana przez władze berlińskiej dzielnicy Mitte) wręcz w idealny sposób podsumowuje obecne postrzeganie ofiar nazizmu.

Natomiast w zbiorowej pamięci narodu niemieckiego nadal nie ma miejsca dla wielu milionów ludzi, którzy zgodnie z rasistowskimi założeniami nazistowskiej ideologii jako „słowiańscy podludzie" zostali zamordowani w Europie Środkowo-Wschodniej. (...) W potocznym pojęciu ofiar nazizmu nie mieszczą się też miliony obywateli radzieckich, których przywódcy Trzeciej Rzeszy usiłowali zgładzić wiosną 1941 roku na obszarze Związku Radzieckiego, wykorzystując bezpośrednią przemoc, a nade wszystko głód.
Artykuł na stronach Tygodnika „Forum”: www.tygodnikforum.pl











RSS




