Witryna „Uczyć się z historii” to platforma publikacji
projektów edukacyjnych (realizowanych w szkołach i edukacji
pozaszkolnej z młodzieżą) poświęconych historii
Polski i jej sąsiadów w XX wieku.
Aktualności

Kolejne kłamstwa o Katyniu

11.05.2009 | poniedziałek | Udostępnij na Facebooku

Rosyjski historyk Jurij Żukow w wywiadzie opublikowanym na łamach gazety „Komsomolskaja Prawda” zanegował odpowiedzialność NKWD i Stalina za mord na polskich oficerach. W jego interpretacji sprawa Katynia może być zamknięta wyłącznie wówczas, kiedy Polacy „odpowiedzą za wymordowanie naszych jeńców, wziętych do niewoli w 1920 r. Około 10 tys. ludzi”. Żukow sugeruje też, że Polacy powinni zrezygnować z poruszania tego tematu w stosunkach z Rosją. Według niego polityka upamiętniania ofiar radzieckiego  terroru powinna zostać wstrzymana, ponieważ 90 proc. więzionych w stalinowskich gułagach stanowili „bandyci, mordercy, złodzieje”.

Jurij Żukow jest pracownikiem Instytutu Historii Rosyjskiej Akademii Nauk. 71-letni dziś historyk był w przeszłości kierownikiem redakcji historii ZSRR w wydawnictwie Radzieckiej Encyklopedii, jest także autorem kilku monografii i setek publikacji poświęconych historii ZSRR z okresu 1920-1950. Wywiad z Żukowem ukazał się z okazji obchodzonego w Rosji 9 maja Dnia Zwycięstwa. Nakład moskiewskiego gazety wydania wynosi ponad 630 tys. egzemplarzy.

W reakcji na wypowiedź Żukowa Mariusz Drzewoszewski, rzecznik polskiej ambasady w Moskwie, zamierza przekazać „Komsomolskiej Prawdzie” sporządzony przez archiwistów polskich i rosyjskich i opublikowany już wiele lat temu w Rosji zbiór dokumentów dotyczących jeńców 1920 r. oraz wydany w Rosji zbiór dokumentów katyńskich. Znajduje się w nim kopia decyzji Stalina i Biura Politycznego o likwidacji polskich oficerów.

Tymczasem moskiewski sąd miejski oddalił ostatnie trzy z 16 wniosków stowarzyszenia Memoriał o rehabilitację ofiar zbrodni katyńskiej. Argumentem za odrzuceniem wniosków był zdaniem rosyjskich sędziów brak dokumentów jednoznacznie wskazujących, że zostali oni skazani na śmierć. Memoriał chce teraz zaskarżyć decyzje sądu do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.

Źródło: Rzeczpospolita, Gazeta.pl, TVN24, Dziennik Polski
mw