Witryna „Uczyć się z historii” to platforma publikacji
projektów edukacyjnych (realizowanych w szkołach i edukacji
pozaszkolnej z młodzieżą) poświęconych historii
Polski i jej sąsiadów w XX wieku.
Aktualności

Psychologia nazisty

19.05.2009 | wtorek | Udostępnij na Facebooku

Zanim Jonathan Littell wydał kontrowersyjną i szeroko dyskutowaną powieść „Łaskawe”, będącą biografią sadystycznego nazisty-intelektualisty Maximiliana Aue, napisał niewielką książkę zatytułowaną „Suche i wilgotne". Ukazała się ona niedawno w polskim przekładzie w Wydawnictwie Literackim. To krótkie studium jest świadectwem głębokiego zainteresowania, by nie rzec fascynacji autora psychologicznymi meandrami i „duszą” zbrodniarza, faszysty i może być czytana jako przymiarka i komentarz do „Łaskawych”.

Bohaterem szkicu Littella jest Leon Degrelle (1906-1994), belgijski polityk, publicysta, działacz faszystowski, przed wojną przywódca antysystemowej partii katolickiej Christus Rex, skłaniający się ku pozycjom rojalistycznym i konserwatywnym, a także paneuropejskim. W czasie wojny podjął współpracę z Niemcami i był organizatorem i uczestnikiem walczącego u boku armii niemieckiej na froncie wschodnim Legionu Walońskiego później przyłączonego do Waffen SS. Swoje doświadczenia opisał we wspomnieniach wydanych po wojnie. Ścigany w Belgii za kolaborację zdołał uciec do Hiszpanii, gdzie spędził resztę życia.

Jednak nie biograficzne detale interesują Littella, nie działalność polityczna, poglądy, czy wojenne przeżycia Degrelle’a. Jego książka stawia pytanie o psychologiczne podstawy osobowości zbrodniarza, nazisty. Próby takiego zrozumienia były podejmowane od dawna. Już w książce „Rozmowy z katem” Kazimierz Moczarski próbował odpowiedzieć na pytanie jaki mechanizm psychologiczny, socjologiczny doprowadził część Niemców do uformowania się w zespół ludobójców, którzy kierowali Rzeszą i usiłowali zaprowadzić swój Ordnung w Europie i w świecie. Osobowość zbrodniarza analizowała Hannah Arendt w książce „Eichmann w Jerozolimie”, korzeni osobowości autorytarnej szukał Erich Fromm w „Ucieczce od wolności”.

Littell sięga w swej książce do teorii niemieckiego socjologa Klausa Theweleita, który próbował pokazać państwo faszystowskie nie przez pryzmat ideologii czy polityki ale psychologii. Faszyzm to metoda tworzenia rzeczywistości [...], a nie kwestia formy rządów [...] czy formy gospodarki – to w ogóle nie jest kwestia systemu - cytuje Littell Theweleita. Narzędziem badacza, podobnie jak w wielu nurtach współczesnej humanistyki, np. w dyskursie feministycznym, jest tutaj analiza języka, która prowadzi do odkrycia schematów i klisz językowych, odzwierciedlających autentyczne mechanizmy kształtujące i rządzące rzeczywistością, w tym przypadku psychiką faszysty. Niemiecki badacz odwołując się do psychoanalizy, psychologii dzieciństwa czy teorii psychoz widzi faszystę jako człowieka, który właściwie nigdy nie zakończył procesu separacji od matki i nigdy nie wytworzył Ja w znaczeniu opisanym przez Freuda. Faszysta to ktoś „jeszcze-nie-całkiem-narodzony«. (…) Żeby dojść do władzy, buduje sobie lub pozwala sobie zbudować – poprzez dyscyplinę, tresurę, ćwiczenia fizyczne – Ja uzewnętrznione, które przyjmuje kształt pancerza", "mięśniowej zbroi”.

Nazistowskie tworzenie rzeczywistości jest zatem dokonywane przez „mężczyznę-żołnierza”, który stanowi osobowość niedojrzałą, dopiero się kształtującą, pełną pragnień i impulsów, które są przezeń postrzegane jako zagrożenie, dlatego stara się je powstrzymywać, powściągać poprzez kreowanie własnego wizerunku, swoistego pancerza chroniącego Ja. Ta sprzeczność i wewnętrzny konflikt jest ilustrowany poprzez odwołanie się do opozycyjnych kategorii takich jak siła-słabość, męskość-kobiecość, stałość-płynność, czystość-brud czy tytułowe suche-wilgotne. Jak pisze Littell: w przypadku Degrelle’a [...], zachowanie Ja odbywa się poprzez stworzenie rygorystycznej, niemal mechanicznej serii kontrastowych zestawień, w których drugie pojęcie określa zagrożenie czyhające na Ja-pancerz, a pierwsze – zalety, dzięki którym faszysta się umocni, a więc uniknie psychicznego rozpuszczenia stanowiącego dla niego niebezpieczeństwo o wiele poważniejsze niż militarna klęska. Dzięki tym opozycjom cały tekst Degrelle’a jest ustrukturowany – i co za tym idzie, nadaje strukturę opisywanej rzeczywistości.

Nazistowski obraz i projekt rzeczywistości to zatem wynik tego gorsetu nałożonego dla ochrony przed tym co postrzegane jest jako zagrożenie wewnętrzne, zagrożenie destrukcją osobowości, a co uzewnętrznione staje się wrogiem.

W dokonywanej przez Littella próbie pokazania na poziomie jednostkowej psychologii mechanizmów mentalnych rządzących osobowością nazisty odnaleźć można analogie z tym, co niejednokrotnie opisywano przy analizie nazistowskiej propagandy. W kształtowanym przez nią obrazie świata odnajdujemy również binarne opozycje porządek-chaos, czystość-brud, barbarzyństwo-cywilizacja. Na przykład Republika Weimarska była przedstawiana jako „bagno”, siedlisko chaosu i anarchii, podobnie Żydzi, zawsze byli kojarzeni z rozpustą, anarchią, brudem, chorobami etc.

Książka Littella, w sposób niezamierzony być może, kieruje naszą uwagę również na mało znany, i niedostatecznie opisany aspekt europejskiego doświadczenia faszyzmu i hitleryzmu. Jego najlepszym przykładem i świadectwem jest właśnie biografia Degrelle’a. Chodzi mianowicie o fascynację wielu zachodnich intelektualistów, pisarzy, artystów faszyzmem i nazizmem, inspirowaną antykomunizmem, poczuciem misji cywilizacyjnej, ideą europejskości i walki z barbarzyństwem azjatyckim utożsamianym z komunizmem, który z kolei był wiązany z Żydami.

Wspomnienia Degrelle’a, wydane w polskim przekładzie w 2002 roku, miały w swym zamierzeniu być jednocześnie manifestem takiej postawy i jednocześnie mową obrończą. Autor przedstawia się w nich jako przedstawiciel Europy, katolicyzmu i kultury Zachodu broniący jej przed barbarzyństwem i bolszewizmem. Wojna była dlań heroiczną przygodą, pełną czystego, męskiego braterstwa przeciwstawionego wschodniej dzikości i barbarzyństwu. Wojna w Rosji - pisze Degrelle - była walką barbarzyńcy z człowiekiem cywilizowanym. Barbarzyńca stawiał swój szałas gdzie bądź, jadł, co mu wpadło w ręce. Człowieka cywilizowanego hamowały przyzwyczajenia, potrzeba wygody, poczucie obowiązku i nieznajomość natury. Skrzynia wypchana liśćmi wystarczała Tatarowi, Samojedowi albo Mongołowi. Ale my, my czuliśmy się bezradni bez szczoteczek do zębów, które dotarły do nas dopiero po dwóch miesiącach!

Zwolennicy podobnych poglądów zasilili rządy kolaboracyjne w państwach okupowanych, a także jednostki wojskowe walczące po stronie hitlerowskich Niemiec, właśnie takie jak Legion Waloński Degrelle’a.

Warto przy okazji zwrócić uwagę na fakt, że podobne postawy nie były prawie w ogóle popularne w Polsce. Niemcy podejmowali pewne kroki szukania kontaktu i porozumienia z jakimiś czynnikami opiniotwórczymi w Polsce (środowiska prawicowe, antykomunistyczne czy działające legalnie instytucje zajmujące się pomocą humanitarną, ale także artystyczne), mające za wspólną platformę porozumienia antykomunizm i tzw. front antykominternowski, a także mgliście rozumiane idee wspólnoty cywilizacyjnej, związanej z kulturą europejską i przeciwstawionej azjatyckiej cywilizacji i bolszewizmowi. Kroki te w miarę coraz bardziej wyraźnego słabnięcia Niemiec i klęsk na froncie wschodnim były ponawiane i intensyfikowane. Jednak wśród elit polskich znajdowały bardzo umiarkowane poparcie.

Suche i wilgotne
Autor: Jonathan Littell
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie , Maj 2009
ISBN: 978-83-08-04357-8
Liczba stron: 144
Tłumaczenie: Magdalena Kamińska-Maurugeon

Front wschodni 1941-1945
Autor: Leon Degrelle
Wydawnictwo: Arkadiusz Wingert , Grudzień 2006
Seria: Zdarzyło się w XX wieku
ISBN: 83-921704-8-2
Liczba stron: 392

pm