2 listopada 1938, Cieszyn, Zaolzie.
Przekraczanie mostu granicznego pod zamkiem w Cieszynie przy zajmowaniu Zaolzia przez polskie wojsko. Reprodukcja pocztówki z cyklu wydanego nakładem Polskiego Towarzystwa Księgarń Kolejowych „RUCH” S.A. w Warszawie pod nazwą: „Prastary Śląsk wraca do Polski”, 10 widokówek z historycznych dni Śląska 2-11. X 1938 r., I seria
Fot. kolekcja Władysława Owczarzego, zbiory Ośrodka KARTA
Rosja „zadba” o interpretacje historii
Powstała komisja ds. przeciwdziałania próbom fałszowania historii na szkodę interesom Rosji.
Na początku maja do Dumy Państwowej, niższej izby rosyjskiego parlamentu, wpłynął projekt poprawek do kodeksu karnego Federacji Rosyjskiej, przewidujących odpowiedzialność karną za rehabilitowanie nazizmu i pomniejszanie roli ZSRR w zwycięstwie nad hitlerowskimi Niemcami. Karane miałoby być m.in. określanie mianem przestępstwa jakichkolwiek działań koalicji antyhitlerowskiej, w tym interpretowanie wyzwolenia jako nowej okupacji (w przypadku Ukrainy, krajów bałtyckich, ale także Polski).
Jednen z członków komisji, kremlowska historyk Natalii Narocznickiej, wyjaśniła, że celem komisji jest zwalczanie przypadków, kiedy nauka pełni służebną rolę wobec polityki: Próbuje się nas przekonać, że to nie my zwyciężyliśmy w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej; że wygrali ją Amerykanie. Oskarża się nas o to, że narzuciliśmy komunizm; że było to gorsze od hitlerowskiego projektu. Niczego sobie gorsze! Agrarne narody - Polacy, Czesi, Węgrzy i Rumuni - odłączyli się od nas ze skrzypkami, profesorami, akademiami nauk, kinematografiami, itd. Natomiast Hitler szykował im role świniopasów i sprzątaczek, ledwo potrafiących czytać po niemiecku drogowskazy. Według cytowanej przez „Gaziete” Narocznickiej, komisja nie tylko będzie broniła urażonej dumy Rosjan, lecz także rozwiązywała konkretne zadania państwowe.
Tymczasem politolog z Fundacji Gorbaczowa Andriej Riabow, którego cytuje dziennik „Kommiersant”, dostrzega w powołaniu komisji powrót do praktyk stalinowskich: Jeśli została utworzona z myślą o pisaniu podręczników, by ingerować w ten proces, jak "towarzysz Stalin w problemy językoznawstwa", to oznacza to powrót do starych czasów, do komisji ds. podręczników do historii WKP(b).
Dziennik „Wiedomosti” zwraca uwagę, że już w nazwie komisji zaznaczono, iż chodzi tylko o fałszerstwa szkodzące interesom Rosji. Okazuje się, że fałszować historię na korzyść interesów Federacji Rosyjskiej chyba można.
Źródło: PAP
mw











RSS




