Wspomnienia człowieka nazywanego „łowcą nazistów”
„Nie wiem - zaznacza na samym wstępie autor - czy tytuł „Wspomnienia” właściwie oddaje charakter tej książki, ponieważ to, co składa się na moje prywatne życie, nie jest interesujące. Jestem żonaty, mam córkę, wnuki - dla mnie są oni wszystkim, ale nie interesują opinii publicznej. Moje życie staje się interesujące jedynie w związku z narodowym socjalizmem. Przeżyłem Holocaust i usiłuję zachować pamięć o jego ofiarach. W wieku osiemdziesięciu lat pozostałem jednym z ostatnich żywych świadków. I tylko w tym charakterze piszę - jako świadek.”
Jednak dzieło i działalność Wiesenthala nie sprowadzają się, wbrew tej deklaracji, do roli i charakteru świadka. Wiesenthal zasłynął jako człowiek, który po ocaleniu z Holocaustu, całe swe życie poświęcił ściganiu zbrodniarzy hitlerowskich. Jego postać budziła ogromne emocje. W swej przybranej ojczyźnie Austrii, był uznawany za bezlitosnego mściciela, a jego współpracowników nazywano „agentami”. W innych krajach, w Stanach Zjednoczonych, we Francji, uchodził za jednego z wielkich sprawiedliwych i jednego z najbardziej szanowanych obywateli Austrii. Jego imieniem nazwano założoną w 1977 roku międzynarodową agencję żydowską Centrum Szymona Wiesethala z siedzibą w Los Angeles, służącą ochronie praw człowieka i zachowaniu pamięci i edukacji o Holokauście.

Szymon Wiesenthal (1908-2005), urodził się w Buczaczu, przed wojną związany ze Lwowem - na tamtejszej Politechnice rozpoczął studia na wydziale architektury (ukończył je na Politechnice Praskiej). Podczas wojny więziony był w obozach koncentracyjnych we Lwowie, Płaszowie, Gross-Rosen, Buchenwaldzie i Mauthausen. Jego żona została uratowana przy współpracy z polskim podziemiem i przeżyła okupację w Warszawie. Reszta rodziny (w sumie 89 osób) zginęła podczas likwidacji getta we wrześniu 1942. Wiesenthal uwolniony w 1945 roku stał się współpracownikiem sekcji armii amerykańskiej tropiącej zbrodnie wojenne popełnione na terenie Austrii. Był współzałożycielem działającego w latach 1947-1954 najpierw w Linzu, potem w Wiedniu, Żydowskiego Centrum Dokumentacji zajmującego się gromadzeniem informacji na temat nazistowskich zbrodniarzy wojennych.
Uważa się, że Wiesenthal i prowadzone przez niego Centrum doprowadziły do schwytania ponad tysiąca ukrywających się na całym świecie nazistowskich przestępców. Jednym ze zbrodniarzy wytropionych przez Wiesenthala był Adolf Eichman, jeden z głównych architektów „ostatecznego rozwiązania”, który został porwany przez wywiad Izraela, osądzony i stracony w roku 1962. W roku 1967 dzięki wysiłkom Wiesenthala, udało się również schwytać Franza Stangla, komendanta obozu w Treblince, który został skazany na dożywocie i osadzony w więzieniu w Niemczech Zachodnich, gdzie zmarł w 1971 roku. Dzięki rozległej sieci informatorów Wiesenthala rozbito również tajną organizację „Odessa”, zajmującą się przerzutem byłych nazistów do Ameryki Południowej.
W swych działaniach Wiesenthal kierował się zasadą, że wina nie może być wybaczona, a jedynie zniesiona przez pokutę. Był też zawsze przeciwko karze śmierci i uważał, że najcięższą karą jest dożywotnie więzienie. Kara ta powinna być pełna. Ludzie, którzy długo siedzą w więzieniu - mówił w jednym z wywiadów - są najlepszą propagandą przeciwko zbrodni. Kara śmierci to jest moment, natomiast pokuta powinna trwać dłużej.
„Znamienne, że Wiesenthal, uchodzący za bezlitosnego łowcę nazistów, potrafił precyzyjnie cieniować odpowiedzialność. Odrzuca pojęcie „winy zbiorowej”. Za winnych uznaje za to chociażby urzędników totalitarnego państwa, którzy choć bezpośrednio nie zabijali, to gorliwym wykonywaniem obowiązków umożliwiali mordy. Nie potępia natomiast tych, którzy w szeregach nazistowskich organizacji znaleźli się z przymusu i nie wykazywali w nich żarliwości. Po prostu: jako doświadczony człowiek znał zarówno złożoność historii, jak ludzkich motywacji i zachowań” - pisze K. Burnetko w „Polityce”
W swych wspomnieniach Wiesenthal odsłania sensacyjne niejednokrotnie kulisy prowadzonych przez siebie poszukiwań byłych nazistów: Adolfa Eichmanna, Aloisa Brunnera, Franza Strangla, Josefa Mengele (którego nie udało mu się odnaleźć) czy Hermine Braunsteiner. Obok spektakularnych akcji, jaką było porwanie Eichmanna składały się nań także żmudne zbieranie informacji, dokumentów, nawiązywanie kontaktów, korespondencja, namawianie świadków wydarzeń do zeznań. Opisując swe działania Wiesenthal wspomina często rozmaite przeszkody natury administracyjnej i biurokratycznej, na które się natykał, trudności finansowe, z którymi musiał się zmagać, a przede wszystkim przeszkody natury politycznej związane z kwestią rozliczeń z przeszłością w Niemczech i Austrii. W krajach tych byli naziści mimo swej przeszłości pełnili znaczące funkcje publiczne: w administracji, policji, wymiarze sprawiedliwości, szkolnictwie, adwokaturze czy służbie zdrowia. Działania Wiesenthala były pośrednio wymierzone także w ten stan rzeczy. „W rzeczywistości - pisze we wstępie Peter Lingens - poszukiwanie zbrodniarzy wojennych jest mniejszą zasługą Wiesenthala niż nieustanne listowne nękanie władz austriackich i niemieckich, opieszle traktujących ściganie nazistowskich przestępców.”
W książce nie brak też migawek z jego osobistych wspomnień i przeżyć wojennych i obozowych, oraz uwag na temat nazistowskiego establishementu czy rozmaitych, mniej lub bardziej sensacyjnych teorii go dotyczących (np. na temat domniemanego syfilisu Hitlera i wpływu tej choroby na poglądy i zachowania nazistowskiego przywódcy). Nie brak też uwag na temat moralnej oceny zachowań poszczególnych uczestników wydarzeń: oprawców, nadzorców, lekarzy, współwięźniów; a także stosunków polsko-żydowskich czy ukraińsko-żydowskich.
Wiesenthal jest również autorem kilkunastu książek na temat Holocaustu i pamięci o nim. Po polsku ukazały się dotąd Słonecznik : opowieść i komentarze (Warszawa, PIW 2000) oraz powieść Ucieczka przed losem (Gdynia, Victoria, 1992). W zeszłym roku ukazała się też biografia Wiesenthala autorstwa Witolda Stankowskiego (Warszawa, Książka i Wiedza, 2009).
Prawo, nie zemsta. Wspomnienia
Szymon Wiesenthal
przekł. Andrzej Albrecht
Znak, Kraków 2010
s. 455
ISBN 9788324013524
(pm)












RSS




