Witryna „Uczyć się z historii” to platforma publikacji
projektów edukacyjnych (realizowanych w szkołach i edukacji
pozaszkolnej z młodzieżą) poświęconych historii
Polski i jej sąsiadów w XX wieku.
Aktualności

Szukają żołnierzy armii Andersa

10.07.2008 | czwartek | Udostępnij na Facebooku
Polacy jako jedyny obcy kraj mają swój departament w brytyjskim ministerstwie obrony. Komórka powstała tuż po zakończeniu drugiej wojny światowej za sprawą tysięcy polskich żołnierzy, którzy walczyli na frontach pod brytyjskim dowództwem. W kilka lat po wojnie 295 tysięcy kombatantów przeszło do cywila.

Choć od wojny minęło przeszło 60 lat, pamięć o polskich żołnierzach wciąż jest żywa. Listy z prośbami o udostępnienie archiwów przychodzą do polskiej sekcji ministerstwa z całego świata. Sporo zapytań ma Brytyjski Czerwony Krzyż. Do zbiorów mogą zajrzeć instytucje rządowe i rodziny kombatantów. Ci ostatni robią to coraz częściej. W czasach komunizmu tego typu rodzinna koneksja mogła stać się źródłem kłopotów. Teraz to słuszny powód do dumy.

Brytyjskie dokumenty są bardzo kompletne i dobrze uporządkowane. Otwierając teczkę możemy dowiedzieć się o człowieku niemal wszystkiego. Poznamy nie tylko datę urodzenia czy ostatnio znane miejsce zamieszkania, ale też czy potrafił śpiewać, reperować buty albo odbiorniki radiowe. Wielu oficerów ma udokumentowany niemal każdy dzień swojej służby. Szczególnie interesujące są losy żołnierzy II Korpusu, którzy zanim trafili pod Monte Cassino, przeżyli sowieckie łagry. Dopiero w 1942 roku Stalin zgodził się na otwarcie granic i przekazanie tych ludzi armii Andersa. Ich droga pod Monte Cassino była długa i okrężna - wiodła przez Iran, Irak i Palestynę.

Artykuł Tomasza Ziemby dostępny jest na stronach Onet.pl