Paweł Wieczorkiewicz o winie Brytyjczyków
10.07.2008 | czwartek | Udostępnij na Facebooku
Na łamach Rzeczpospolitej prof. Wieczorkiewicz odnosi się do tez Jana Ciechanowskiego, który w wywiadzie z 4 lipca („W tej trumnie nie ma kul i prochu”, 4.07.2008) przekonywał, że Churchill nie zabił Sikorskiego, gdyż zależało mu na uratowaniu jedności alianckiej i porozumieniu polsko-sowieckim. Wieczorkiewicz jest zdania, że Chirchill mając do wyboru utrzymanie koalicji z Sowietami, a to było niewątpliwie celem nadrzędnym, albo usunięcie Sikorskiego, jako brytyjski mąż stanu nie mógł się wahać ani przez chwilę. Przed tak tragicznym dylematem mógł postawić go tylko Stalin i wiele wskazuje, że tak właśnie uczynił, nawiązując tajne (ale czytelne przecież dla alianckiego wywiadu) rozmowy sondażowe z Niemcami i jednocześnie dając wyraz niezadowoleniu z postawy premiera Wielkiej Brytanii i Roosevelta oraz dokumentując to odwołaniem „na konsultacje” ambasadorów z Waszyngtonu i Londynu.Prof. Wieczorkiewicz jest przekonany, że w brytyjskich archiwach znajdują się materiały dotyczące sprawy tajemniczej śmierci Sikorskiego. Sugeruje, że premier Donald Tusk powinien zażądać od Gordona Browna odtajnienia wszystkich akt gibraltarskich i pamiętając dewizę Katona (ceterum censeo Carthaginem esse delendam), domagać się tego od Brytyjczyków przy każdym spotkaniu – do skutku. A może powinien poprosić o to Jej Wysokość Elżbietę II prezydent Lech Kaczyński?
Paweł Wieczorkiewicz jest profesorem historii i sowietologiem, pracuje w Instytucie Historycznym Uniwersytetu Warszawskiego.












RSS




