Zbigniew Siemaszko: akta na temat śmierci Sikorskiego są w Moskwie
14.07.2008 | poniedziałek | Udostępnij na Facebooku
Emigracyjny historyk Zbigniew Siemaszko twierdzi, że niezbite dokumenty udowadniające, że Sikorski zginął w wyniku zamierzonej katastrofy, jeżeli są, to mogą być tylko w Moskwie. Tylko w Sowietach wykonawcy tego rodzaju zleceń musieli mieć podkładkę usprawiedliwiającą ich działania, żeby potem samemu nie być rozstrzelanymi. W Wielkiej Brytanii, jeśli się takie rzeczy robiło, to tajnie, nigdy nie na piśmie. Siemaszko dodaje równocześnie, że gdyby się miało okazać, że Sikorski poniósł śmierć na skutek umyślnie spowodowanej katastrofy, to takiej katastrofy nie dałoby się zaaranżować bez brytyjskiego udziału w jakimś zakresie.Historyk wyklucza też ewentualny współudział Churchilla w śmierci gen. Sikorskiego. Według niego, w 1943 r. Churchill rozumiał, że Sowieci są następnym zagrożeniem dla świata i w gen. Sikorskim widział w tym względzie sojusznika. Siemaszko nie wyklucza też, że katastrofa z 4 lipca 1943 roku mogła być spowodowana nieumyślną awarią techniczną.
Zbigniew Siemaszko sugeruje, że przed ewentualnym wystąpieniem do brytyjskiego rządu o dostęp do akt odnoszących się do okoliczności śmierci gen. Sikorskiego należy nieformalnie zorientować się, jakie akta mogą być dostępne i co zawierać.
Źródło: PAP












RSS




