Instytucja: XI LO im. Mikołaja Reja
Opiekun / Nadzór nad projektem: Jacek Konik
Autorzy projektu: Anna Kempa, Nina Mierowska, Anna Tustanowska
Grupa wiekowa: licealiści
Jacek Konik
XI LO im. Mikołaja Reja
ul. Królewska 19/21
00-064 Warszawa
Telefon: 22 828 63 15, 22 827 31 53
rey@rej.edu.pl
http://www.rej.edu.pl
Przygotowując się do realizacji projektu, musiałem sobie odpowiedzieć na pytanie dotyczące roli nauczyciela w tym przedsięwzięciu. Ponieważ nie było to dla mnie pierwsze tego rodzaju doświadczenie, wiedziałem doskonale, że „jedno słowo” nauczyciela może mieć wpływ na charakter całej pracy. W tym właśnie tkwiła pierwsza trudność. Musiałem dać wszystkim trzem dziewczętom poczucie samodzielności, które z biegiem czasu powinno przerodzić się w ten rodzaj pewności siebie, jaki posiadają osoby zdające sobie sprawę z wartości swojej pracy.
Uczennice, które przystąpiły do realizacji projektu, były w pierwszej klasie szkoły średniej i — co za tym idzie — cały czas starały się odnaleźć w nowej dla nich rzeczywistości szkolnej. Postanowiłem więc zachęcać je, utwierdzać w słuszności podjętych decyzji i (szczególnie) „nie przeszkadzać”, czyli sprawować techniczny nadzór nad pracą, w kwestie merytoryczne wchodząc tylko wtedy, kiedy było to bezwzględnie konieczne. Postanowiłem nie narzucać gotowych rozwiązań, lecz wskazywać kierunki działania. Z biegiem czasu zauważyłem, że uczennice nabrały niezbędnej pewności siebie oraz że narodziła się pomiędzy nimi więź charakterystyczna dla osób, które wspólnie uczestniczą w procesie tworzenia czegoś i same przepracowują swoje własne, autorskie pomysły.
Przyjęcie opisanych powyżej rozwiązań zrodziło nowe niebezpieczeństwo. Nie mogłem dopuścić do tego, aby uczennice poczuły się zostawione same sobie. Dlatego też starałem się z nimi jak najwięcej na temat pracy rozmawiać, pozostając równocześnie tylko „doradcą” a nie „kierownikiem” całej pracy. Uczennice samodzielnie opracowały pierwszy konspekt pracy, jak również samodzielnie wprowadziły do niego modyfikacje. Samodzielnie również wybrały i przygotowały materiał ilustracyjny. W tym ostatnim wypadku pewne trudności pojawiły się w trakcie technicznej obróbki przygotowanych fotografii.
Ostatnim elementem wartym omówienia jest proces samego powstawania pracy. Uczennice skupiły się na przeprowadzeniu i opracowaniu wywiadów ze świadkami wydarzeń historycznych. Ilustracje były tylko uzupełnieniem dla wywiadów. W trakcie przygotowywania wywiadów i zbierania materiałów pojawiały się rozmaite trudności, które jednak nie miały znaczącego wpływu i tempo prowadzonej pracy.
Pierwszym trudnym zagadnieniem była kwestia doboru świadków. Ilu ich ma być? Czy na pewno może być ktoś z rodziny? Może lepiej ktoś z zewnątrz? Tego typu pytania pojawiały się na samym początku. Nie dotyczyły one samej problematyki projektu, ponieważ ta była dla uczennic całkowicie zrozumiała. Opisane powyżej wątpliwości udało się szybko wyjaśnić, ale prawie natychmiast pojawiła się nowa trudność. Tym razem dotyczyła ona sposobu zadawania pytań i prowadzenia rozmowy. Pytania należało sformułować w taki sposób, aby w możliwie krótkim czasie dotrzeć do sedna problemu i uzyskać od rozmówcy maksimum informacji. Jak się okazało, moje zaangażowanie nie było potrzebne, ponieważ uczennice doskonale same poradziły sobie z tym problemem. Równocześnie jednak zachowywałem kontrolę nad procesem pozyskiwania wywiadów.
Na zakończenie chciałbym stwierdzić, że opisany powyżej sposób pracy nad realizacją projektu jest możliwy do przeprowadzenia, jeżeli nauczyciel zdecyduje się przyjąć dwa założenia:
a) Uczniowie pracujący nad realizacją projektu są ludźmi zdolnymi. Wypracowali własną wizję wykonania zadania i należy im w tym towarzyszyć i doradzać, a nie kierować.
b) Uczniowie są ludźmi odpowiedzialnymi i wywiążą się z podjętego zadania.
Jacek Konik















RSS




