Instytucja: RAA Brandenburg
Opiekun / Nadzór nad projektem: Hilde Schramm i Sibylle Schälike
Autorzy projektu: Hilde Schramm i Sibylle Schälike
Grupa wiekowa: gimnazjaliści
Udostępnij na Facebooku
Od 1995 roku „domy historii” są częścią projektu „Studia historii lokalnej na temat roku 1945 w Brandenburgii: klęska – wyzwolenie – okupacja”. Ma on zachęcić nauczycieli, uczniów i inne zainteresowane osoby do badań we własnym miejscu zamieszkania. Do tej pory powstało ponad 60 projektów, w tym nowe „domy historii”, pokazywane w brandenburskich szkołach.
Projekt pochodzi z partnerskiej strony „Lernen aus der Geschichte".
„Domy historii do kartkowania” włączają się w szereg imprez, pomocy literackich i poradnictwa Regionalnych Biur ds. Cudzoziemców, Pracy z Młodzieżą i Szkolnictwa (Regionale Arbeitsstellen für Ausländerfragen, Jugendarbeit und Schule e.V. - RAA Brandenburg) i mają na celu zainicjowanie badań nad historią lokalną, a dokładnie nad rokiem 1945 w Brandenburgii. „Domy historii do kartkowania” zyskały szczególną wartość w tym kompleksowym projekcie, zwłaszcza w dziedzinie pracy dzieci i młodzieży, jak również pracy z dziećmi i młodzieżą w szkołach i instytucjach pozaszkolnych, a także w dokształcaniu nauczycieli. Chodzi o niezwykłe materiały dydaktyczne, które wymyślono i stworzono dla tego projektu we współpracy z grupą roboczą „Muzeum Pedagogiczne Berlin”.
Koncepcja, cele i pierwsze doświadczenia
Pięć książek zawierających obrazy i teksty, wykonanych indywidualnie z tektury i kartonu w różnych tonacjach beżu i szarości, w różnych formatach (ich wymiary oscylują w granicach 50 x 80 cm) stwarzają – gdy są odpowiednio ustawione — wrażenie krajobrazu ruin budynków wraz z ulicą.
Kostiumolog i scenograf Olga Lunow zaprojektowała ich kontury jako sylwetki nieuszkodzonych i na wpół zburzonych domów oraz ulicy, odpowiednio do każdego tematu: barak do tematu „Koniec wojny”, ruina kamienicy czynszowej do „Przeżyć”, na wpół zburzony budynek szkolny do „Szkoła w gruzach” i jeszcze jeden dom historii w kształcie szkoły do tematu „Szkoła w narodowym socjalizmie”. Ulicę, przedstawioną w formie składanego folderu, można rozłożyć, tworząc drogę uciekinierów jako pomoc do tematu „Ucieczka i wypędzenie”. Okna i wyłomy w fasadach pozwalają zajrzeć do środka i wzbudzają ciekawość wystroju wnętrz tych domów.
Przy kartkowaniu domów okazuje się, że każda podwójna strona przekazuje szczególny aspekt treściowy. Ich liczbę, maksymalnie dziesięć podwójnych stron na książkę, pomyślano tak, żeby przy kartkowaniu, czyli przebywaniu w „domu historii” – można było przyswoić temat bez poczucia znużenia.
Tablice wystawowe „Marsz śmierci” i „Obóz” jako materiały uzupełniające do "domów historii", foto: Margret Nissen
Podobnie jak w wypadku wystawy młodzież i dorośli mogą najpierw wyrobić sobie ogólne wrażenie o różnych pomieszczeniach lub – przyciągani przez najważniejszą część – od razu skupić się na niej. Eksponaty, mimo że składają się tylko z obrazów i tekstów, dzięki szczegółowo przemyślanej kompozycji i estetycznej formie, przemawiają nie tylko do „wzrokowców”, ale także do tych, którzy lubią czytać, i tych, którzy chętnie biorą coś do ręki.
W wypadku rozmaitości obiektów do dotykania, rozkładania, wyciągania i wyjmowania nie chodzi o zabawki techniczne, lecz o środki ukierunkowujące uwagę, o pomoce ułatwiające samodzielne przyswajanie sobie prezentowanych treści i stawianie własnych pytań do historii.
Tablice wystawowe „Koniec wojny” i „Przeżyć” jako materiały uzupełniające do „domów historii”, foto: Margret Nissen
Koncepcja książek — przynajmniej według założonych celów — nawiązuje bezpośrednio do treści i ma na celu zainteresowanie tymi tematami. Dotyczy to przede wszystkim pracy z samymi „domami historii”. Apelując do postrzegania zmysłowego, można przeciwdziałać jednostronnie poznawczemu podejściu do obrazów i tekstów lub przyglądaniu się im tylko na dystans. Z emocjonalnych reakcji, jak ciekawość tego, co ukryte, radość z odkrywania zaszyfrowanych bądź przedstawionych inaczej informacji, zaskoczenie kontrastowymi zestawieniami obrazów lub tekstu i obrazu, zdziwienie i zmieszanie z powodu wymowy pewnych obrazów czy też zadumanie, mogłoby zrodzić się pragnienie dowiedzenia się czegoś więcej o tym okresie niemieckiej i europejskiej historii: zainteresowanie wynikające z wewnętrznego zaangażowania, a nie dlatego, że wymaga tego plan nauczania.
Od zajmowania się „domami historii” oczekuje się ponadto efektu przeniesienia: ciekawość i duch odkrywczy, raz zbudzone, prowadzą do samodzielnych poszukiwań na temat wojny i okresu powojennego we własnym miejscu zamieszkania.
W celu pogłębienia poszczególnych tematów do każdego „domu historii” stworzono „archiwum” (segregator z informacją o źródłach i materiały dodatkowe), a do domu „Koniec wojny” przygotowano ponadto „skrzynkę z książkami” zawierającą dwanaście wybranych tytułów. Poza tym istnieje obszerna „lista książek”, obejmująca opowiadania i powieści dla młodzieży poświęcone życiu codziennemu w narodowym socjalizmie, prześladowaniom, oporowi, końcowi wojny, niewoli, ucieczce i okresowi powojennemu, jak również odesłania do literatury przedmiotu.
Informacji o zdarzeniach historycznych zebranych już w postaci „domów historii” i w „archiwach” można z jednej strony używać jako bazy materiałów pozwalającej sformułować własne pytania; z drugiej strony prezentowane materiały nadają się do włączenia w większy kontekst historyczny znalezionych podczas poszukiwań lokalnych dokumentów i relacji świadków historii. Własna wcześniejsza wiedza, doświadczenia i poglądy świadków historii, jak również informacje na temat miejscowej historii albo zostają potwierdzone w „domach historii”, albo skonfrontowane z wypowiedziami, danymi i faktami przeciwnymi lub odmiennymi.
W wypadku badań historycznych ta druga ewentualność powinna zachęcać do rozpatrywania tego samego stanu rzeczy z różnych perspektyw, uświadamiania sobie politycznych implikacji odmiennych sposobów patrzenia i przedstawiania fragmentów przeszłości z obecnego punktu widzenia.„Domy historii”, oprócz zachęty do studiów historii lokalnej, mają też znaczenie jako materiał pomocniczy w konkretnej pracy z dziećmi i młodzieżą: ułatwiają omawianie tematów z historii najnowszej, demonstrują tok metodyczny, umożliwiają samodzielne oraz całościowe uczenie się i dają impulsy do prezentowania wyników własnych badań.
W ciągu pierwszych sześciu miesięcy funkcjonowania projektu „domy historii” wraz z materiałami towarzyszącymi wypożyczono do 32 szkół w Brandenburgii. Liczba grup szkolnych, które pracowały z nimi przeciętnie po 3– 4 godziny, jest większa, ponieważ materiały w szkołach często "wędrowały", a ponadto były pokazywane podczas spotkań nauczycieli historii i zebrań rodziców. Z pracy w szkołach powstała wystawa objazdowa pt. „Uczniowie odkrywają miejscową historię w Brandenburgii — 1945”, która również rozpoczyna wędrówkę po szkołach. „Domy historii” pojawiły się niedawno także w szkołach berlińskic
Zgodnie z zamierzeniem „domy historii” stanowiły punkt wyjścia do własnych badań dzieci i młodziezy, prac ukierunkowanych na konkretny efekt albo też reaktywowały istniejące już projekty. Wachlarz możliwości rozciąga się od kopiowania domów poświęconych tematom z historii lokalnej, przez kompozycje zdjęciowo-tekstowe (kolaże), gazetki ścienne, relacje ...
















RSS




